wio2011

Archive for the ‘Wolność’ Category

ZIOŁO w Gdańsku

In Aleksander Z. Zioło, Gdańsk, NaprawimyTo, Odpowiedzialność, OloZiolo, Paweł Kukiz, Solidarność, Uncategorized, Wolność on Marzec 16, 2013 at 1:20 am

Zioło dla Tygodnika „S” o Platformie Oburzonych
referendumeuro.eu

Aleksander Z. Zioło dla Tygodnika „Solidarność”

Dramatycznie aktualne pytania

Rozmowa z Aleksandrem Zioło z inicjatywy NaprawimyTo
– Spotkacie się w Sali BHP i…?

– Warto się spotkać i porozmawiać. Może nie tworzyć alternatywnych światów, ale zobaczyć się, wymienić poglądy. Ruchów, stowarzyszeń i inicjatyw obywatelskich jest dużo, ale nie są widoczne w mediach ani w życiu publicznym. Wiele środowisk powie pewnie o tym, co je boli, bo wielu aktywnych ludzi czuje się wykluczonych i osamotnionych.

– Co Pana boli w polskiej rzeczywistości?

– Mam trzydzieści parę lat i nie myślę w kategoriach tego co mnie boli, lecz odpowiedzialności za kraj. Gdybym myślał inaczej pewnie wyjechałbym z przyjaciółmi za granicę, jak to już wielu zrobiło. Wybór jest jednak już za nami, staramy się coś zrobić, zmienić, nie tylko narzekać, bo od tego nam nie przybędzie. A sytuacja jest dramatyczna i jest to dramat pokolenia naszych rodziców. Przeprowadzili kraj przez różne zmiany, począwszy od strajków i powstania solidarności w 1980 r. I choć droga może nie była fałszywa, wszak odzyskaliśmy niepodległość, ale dalej droga wydaje się zmierzać donikąd. Zaczynamy żyć z długami jak za Gierka, bez majątku, z wielkim bezrobociem i gigantyczną emigracją. Ostatnie 30 lat to 3 miliony emigrantów: milion za Jaruzelskiego i 2 mln za III RP! Żaden kraj nie ma problemu tak wielkiej emigracji! Coś jest chyba nie tak!

– Czego Pan oczekuje po spotkaniu w Gdańsku?

– Tworzymy porozumienie ludzi, którzy naprawdę chcą w Polsce coś zmienić. Kiedyś moje środowisko angażowało się w protesty przeciwko ACTA, wcześniej w inicjatywę zmian w polskiej piłce nożnej. Teraz uznaliśmy, że trzeba zająć się kwestią wprowadzenia w Polsce euro i doprowadzenia do referendum w tej sprawie. Nie wiem czy euro jest dobrym pomysłem, czy nie, czy jesteśmy za, czy przeciw. Ale uważam, że to jest moment, w którym powinniśmy się zastanowić nad modelem gospodarczym, który ma obowiązywać w Polsce, ale też w Europie, gdzie emigrują nasi koledzy. Czy mamy być krajem taniej siły roboczej, czy krajem producentów, eksporterów. Pytanie jest dramatycznie aktualne. Sala BHP jest dobrym miejscem do zdiagnozowania sytuacji, w której się znaleźliśmy. Gdy rozmawia się z politykami i pyta o perspektywę Polski w 2020 r., mówią: a to my nie wiemy, bo przed nami jeszcze kolejne wybory. Nie ma wizji, nie myśli się o przyszłości, lecz o najbliższych wyborach, o zajmowaniu stanowisk, apanażach, a trzeba myśleć o modelu funkcjonowania kraju. Powinniśmy rozmawiać o odpowiedzialności polityków, z czym idea jednomandatowych okręgów wyborczych bezpośrednio koresponduje i oczywiście o kwestii umocnienia i rozpowszechnienia instytucji referendum.

www.naprawimyto.org

Zioło w Gdańsku

Reklamy

Zjazd Zmielonych – 13 X w Łodzi i Przyjaciele;)

In Aleksander Z. Zioło, Kibicowanie, Koniec PZPN, Odpowiedzialność, OloZiolo, Paweł Kukiz, Przystanek Wolność, referendum ACTA, Solidarność, Wolność, Łódź, Śląsk on Październik 14, 2012 at 11:47 pm

Ponad 100 osób na zjeździe zmielonych.pl – było ciekawie i wolnościowo. Postulat referendalny został przeze mnie poparty. Niestety trudna podróż autostradą A2 z uwagi na remonty?

Podziękowania dla organizatorów, osób wspierających. Ciekawe rozmowy z uczestnikami. Do zobaczenia! Wkrótce;) maszerujeMY

Jutro powiem kilka słów o kibicowaniu, a także będę moderował jeden z paneli.

In Kibicowanie, Koniec PZPN, OloZiolo, Warszawa, Wolność on Październik 11, 2012 at 11:54 pm

Przystanek Wolność na Przystanku Woodstock.

In Aleksander Z. Zioło, OloZiolo, Przystanek Wolność, referendum ACTA, Wolność on Sierpień 1, 2012 at 10:17 pm

maszerujeMY! ReferendumACTA! 13.05.2012 r.

In Aleksander Z. Zioło, Odpowiedzialność, OloZiolo, Przystanek Wolność, referendum ACTA, Solidarność, Wolność on Maj 13, 2012 at 6:07 pm

Dzisiaj Pan Andrzej Gwiazda wsparł swoim podpisem obywatelską ideę referendum w sprawie ACTA. To poważne zobowiązanie. Wiem, że już zostało policzonych ponad 200 000 podpisów.

Wiem, że wiele osób które zebrały podpisy ich nie wysłało, coś ich powstrzymało. Brakuje często zaufania i wiary w sukces. Wielu się poddało po tym jak Sejm RP odrzucił wniosek NSZZ „Solidarności” o referendum, który był  wsparty niemal 2 milionami podpisów.

Jednak jestem przekonany, że skoro prosiłem o podpisy 11 lutego 2012 roku nie wolno mi zawieść zaufania tych wszystkich którzy podpisali, tych którzy przekazali mi podpisy…a były to tysiące podpisów.

Zbieranie podpisów to ogromna odpowiedzialność i codzienna mozolna praca. Praca w której poznałem wiele wspaniałych osób. Nie można się zatrzymać. Musimy doprowadzić akcję do końcowego sukcesu.

Takie wsparcie jakiego dzisiaj udzielił Andrzej Gwiazda pokazuje jak wiele osób ufa w nasze działania.

PamiętajMY że są Oni nie tylko w Polsce, ale w całej Europie! MaszerujeMY!

ReferendumACTA

Aleksander Z. Zioło

www.facebook.com/OloZiolo

a Tak było 11 lutego w Warszawie i w całej Polsce i wielu miastach Europy

Zaproszenie na flash mob! CzytaMY Wielką Improwizację 21.04.o 18.00 w Warszawie

In Aleksander Z. Zioło, Kibicowanie, Odpowiedzialność, OloZiolo, Przystanek Wolność, Solidarność, Warszawa, Wolność, Śląsk on Kwiecień 20, 2012 at 11:59 pm
autor plakatu i przetworzenia:Andrzej Kozicki/Warsztaty Analiz Socjologicznych

autor plakatu i przetworzenia:Andrzej Kozicki/Warsztaty Analiz Socjologicznych
Zaproszenie na flash mob!

 21.04.2012 roku,

rocznica urodzin śp. Gustawa Holoubka,

czytaMy Wielką Improwizację!

godz. 18.00,

Pomnik Adama Mickiewicza w Warszawie,

ul. Krakowskie Przedmieście!

Do zobaczenia;)
KONRAD
(po długim milczeniu)
Samotność – cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,
Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?
Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi:
Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie;
Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie,
A słowa myśl pochłoną i tak drżą nad myślą,
Jak ziemia nad połkniętą, niewidzialną rzeką.
Z drżenia ziemi czyż ludzie głąb nurtów dociek,
Gdzie pędzi, czy się domyślą? –Uczucie krąży w duszy, rozpala się, żarzy,
Jak krew po swych głębokich, niewidomych cieśniach;
Ile krwi tylko ludzie widzą w mojej twarzy,
Tyle tylko z mych uczuć dostrzegą w mych pieśniach,Pieśni ma, tyś jest gwiazdą za granicą świata!
I wzrok ziemski, do ciebie wysłany za gońca,
Choć szklanne weźmie skrzydła, ciebie nie dolata,
Tylko o twoję mleczną drogę się uderzy;
Domyśla się, że to słońca,
Lecz ich nie zliczy, nie zmierzy.

Wam, pieśni, ludzkie oczy, uszy niepotrzebne; –
Płyńcie w duszy mej wnętrznościach,
Świećcie na jej wysokościach,
Jak strumienie podziemne, jak gwiazdy nadniebne.

Ty Boże, ty naturo! dajcie posłuchanie. –
Godna to was muzyka i godne śpiewanie. –
Ja mistrz!
Ja mistrz wyciągam dłonie!
Wyciągam aż w niebiosa i kładę me dłonie
Na gwiazdach jak na szklannych harmoniki kręgach.
To nagłym, to wolnym ruchem,
Kręcę gwiazdy moim duchem.
Milijon tonów płynie; w tonów milijonie
Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;
Zgadzam je, dzielę i łączę,
I w tęcze, i w akordy, i we strofy plączę,
Rozlewam je we dźwiękach i w błyskawic wstęgach. –

Odjąłem ręce, wzniosłem nad świata krawędzie,
I kręgi harmoniki wstrzymały się w pędzie.
Sam śpiewam, słyszę me śpiewy –

Długie, przeciągłe jak wichru powiewy,
Przewiewają ludzkiego rodu całe tonie,
Jęczą żalem, ryczą burzą,
I wieki im głucho wtórzą;
A każdy dźwięk ten razem gra i płonie,
Mam go w uchu, mam go w oku,
Jak wiatr, gdy fale kołysze,
Po świstach lot jego słyszę,
Widzę go w szacie obłoku.

Boga, natury godne takie pienie!
Pieśń to wielka, pieśń-tworzenie.
Taka pieśń jest siła, dzielność,
Taka pieśń jest nieśmiertelność!
Ja czuję nieśmiertelność, nieśmiertelność tworzę,
Cóż Ty większego mogłeś zrobić – Boże?
Patrz, jak te myśli dobywam sam z siebie,
Wcielam w słowa, one lecą,
Rozsypują się po niebie,
Toczą się, grają i świecą;
Już dalekie, czuję jeszcze,
Ich wdziękami się lubuję,
Ich okrągłość dłonią czuję,
Ich ruch myślą odgaduję:
Kocham was, me dzieci wieszcze!
Myśli moje! gwiazdy moje!
Czucia moje! wichry moje!
W pośrodku was jak ojciec wśród rodziny stoję,
Wy wszystkie moje!

Depcę was, wszyscy poeci,
Wszyscy mędrce i proroki,
Których wielbił świat szeroki.
Gdyby chodzili dotąd śród swych dusznych dzieci,
Gdyby wszystkie pochwały i wszystkie oklaski
Słyszeli, czuli i za słuszne znali,
I wszystkie sławy każdodziennej blaski
Promieniami na wieńcach swoich zapalali,
Z całą pochwał muzyką i wieńców ozdobą,
Zebraną z wieków tyla i z pokoleń tyla,

Nie czuliby własnego szczęścia, własnej mocy,
Jak ja dziś czuję w tej samotnej nocy:
Kiedy sam śpiewam w sobie,
Śpiewam samemu sobie.
Tak! – czuły jestem, silny jestem i rozumny. –
Nigdym nie czuł, jak w tej chwili –
Dziś mój zenit, moc moja dzisiaj się przesili,
Dziś poznam, czym najwyższy, czylim tylko dumny;
Dziś jest chwila przeznaczona,
Dziś najsilniej wytęzę duszy mej ramiona –
To jest chwila Samsona,
Kiedy więzień i ślepy dumał u kolumny.
Zrzucę ciało i tylko jak duch wezmę pióra –
Potrzeba mi lotu,
Wylecę z planet i gwiazd kołowrotu,
Tam dojdę, gdzie graniczą Stwórca i natura.

I mam je, mam je, mam – tych skrzydeł dwoje;
Wystarczą:- od zachodu na wschód je rozszerzę,
Lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę.
I dojdę po promieniach uczucia – do Ciebie!
I zajrzę w uczucia Twoje,
O Ty! o którym mówią, że czujesz na niebie.
Jam tu, jam przybył, widzisz, jaka ma potęga,
Aż tu moje skrzydło sięga.
Lecz jestem człowiek, i tam, na ziemi me ciało;
Kochałem tam, w ojczyźnie, serce me zostało, –

Ale ta miłość moja na świecie,
Ta miłość nie na jednym spoczęła człowieku
Jak owad na róży kwiecie:
Nie najednej rodzinie, nie na jednym wieku.
Ja kocham cały naród! – objąłem w ramiona
Wszystkie przeszłe i przyszłe jego pokolenia,
Przycisnąłem tu do łona,
Jak przyjaciel, kochanek, małżonek, jak ojciec:
Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić,
Chcę nim cały świat zadziwić,
Nie mam sposobu i tu przyszedłem go dociec.
Przyszedłem zbrojny całą myśli władzą,
Tej myśli, co niebiosom Twe gromy wydarła,
Śledziła chód Twych planet, głąb morza rozwarła –
Mam więcej, tę Moc, której ludzie nie nadadzą,
Mam to uczucie, co się samo w sobie chowa
Jak wulkan, tylko dymi niekiedy przez słowa.

I Mocy tej nie wziąłem z drzewa edeńskiego,
Z owocu wiadomości złego i dobrego;
Nie z ksiąg ani z opowiadań,
Ani z rozwiązania zadań,
Ani z czarodziejskich badań.
Jam się twórcą urodził:
Stamtąd przyszły siły moje,
Skąd do Ciebie przyszły Twoje,
Boś i Ty po nie nie chodził:
Masz, nie boisz się stracić; i ja się nie boję.
Czyś Ty mi dał, czy wziąłem, skąd i Ty masz – oko
Bystre, potężne: w chwilach mej siły – wysoko
Kiedy na chmur spójrzę szlaki
I wędrowne słyszę ptaki,
Żeglujące na ledwie dostrzeżonym skrzydle;
Zechcę i wnet je okiem zatrzymam jak w sidle –
Stado pieśń żałośną dzwoni,
Lecz póki ich nie puszczę, Twój wiatr ich niezgoni.
Kiedy spójrzę w kometę z całą mocą duszy,
Dopóki na nią patrzę, z miejsca się nie ruszy.
Tylko ludzie skazitelni,
Marni, ale nieśmiertelni,
Nie służą mi, nie znają – nie znają nas obu,
Mnie i Ciebie.
Ja na nich szukam sposobu
Tu, w niebie.
Tę władzę, którą mam nad przyrodzeniem,
Chcę wywrzeć na ludzkie dusze,
Jak ptaki i jak gwiazdy rządzę mym skinieniem,
Tak bliźnich rozrządzać muszę.
Nie bronią – broń broń odbije,
Nie pieśniami – długo rosną,
Nie nauką – prędko gnije,
Nie cudami – to zbyt głośno.
Chcę czuciem rządzić, które jest we mnie;
Rządzić jak Ty wszystkimi zawsze i tajemnie:
Co ja zechcę, niech wnet zgadną,
Spełnią,tym się uszczęśliwią,
A jeżeli się sprzeciwią,
Niechaj cierpią i przepadną.
Niech ludzie będą dla mnie jak myśli i słowa,
Z których, gdy zechcę, pieśni wiąże się budowa; –
Mówią, że Ty tak władasz!
Wiesz, żem myśli nie popsuł, mowy nie umorzył;
Jeśli mnie nad duszami równą władzę nadasz,
Ja bym mój naród jak pieśń żywą stworzył,
I większe niżli Ty zrobiłbym dziwo,
Zanuciłbym pieśń szczęśliwą!

Daj mi rząd dusz! – Tak gardzę tą martwą budową,
Którą gmin światem zowie i przywykł ją chwalić,
Żem nie próbował dotąd, czyli moje słowo
Nie mogłoby jej wnet zwalić.
Lecz czuję w sobie, że gdybym mą wolę
Ścisnął, natężył i razem wyświecił,
Może bym sto gwiazd zgasił, a drugie sto wzniecił –
Bo jestem nieśmiertelny! i w stworzenia kole
Są inni nieśmiertelni; – wyższych nie spotkałem. –
Najwyższy na niebiosach! – Ciebie tu szukałem,
Ja najwyższy z czujących na ziemnym padole.
Nie spotkałem Cię dotąd – żeś Ty jest, zgaduję;
Niech Cię spotkam i niechaj Twą wyższość uczuję –
Ja chcę władzy, daj mi ją, lub wskaż do niej drogę!
O prorokach, dusz władcach, że byli, słyszałem,
I wierzę; lecz co oni mogli, to ja mogę,
Ja chcę mieć władzę, jaką Ty posiadasz,
Ja chcę duszami władać, jak Ty nimi władasz.
(Długie milczenie)
(z ironią)
Milczysz, milczysz! wiem teraz, jam Cię teraz zbadał,
Zrozumiałem, coś Ty jest i jakeś Ty władał. –
Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością,
Ty jesteś tylko mądrością.
Ludzie myślą, nie sercem, Twych dróg się dowiedzą;
Myślą, nie sercem, składy broni Twej wyśledzą –
Ten tylko, kto się wrył w księgi,
W metal, w liczbę, w trupie ciało,
Temu się tylko udało
Przywłaszczyć część Twej potęgi.
Znajdzie truciznę, proch, parę,
Znajdzie blaski, dymy, huki,
Znajdzie prawność, i złą wiarę
Na mędrki i na nieuki.
Myślom oddałeś świata użycie,
Serca zostawiasz na wiecznej pokucie,
Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. –

(Milczenie)

Czym jest me czucie?
Ach, iskrą tylko!
Czym jest me życie?
Ach, jedną chwilką!
Lecz te, co jutro rykną, czym są dzisiaj gromy?

Iskrą tylko.
Czym jest wieków ciąg cały, mnie z dziejów wiadomy?
Jedną chwilką.
Z czego wychodzi cały człowiek, mały światek?
Z iskry tylko.
Czym jest śmierć, co rozprószy myśli mych dostatek?
Jedną chwilką.
Czym był On, póki światy trzymał w swoim łonie?
Iskrą tylko.
Czym będzie wieczność świata, gdy On go pochłonie?
Jedną chwilką.

ZlikwidujMY podatek BELKI!!!

In Aleksander Z. Zioło, Odpowiedzialność, OloZiolo, Przystanek Wolność, Wolność, ZlikwidujMYpodatekBELKI on Listopad 7, 2011 at 11:39 pm

Paweł Kukiz. W Żorach. Zioło ma MOC

In Aleksander Z. Zioło, Odpowiedzialność, OloZiolo, Paweł Kukiz, Przystanek Wolność, Solidarność, Wolność, Śląsk on Październik 13, 2011 at 10:00 am

3898! Dziękuję! maszerujeMY!

In Aleksander Z. Zioło, Kazimierz Wielki, Kibicowanie, Odpowiedzialność, OloZiolo, Przystanek Wolność, Solidarność, Wolność, Śląsk on Październik 11, 2011 at 3:00 pm

Dzień Wyborów. Spokojny poranek w Częstochowie;)

In Aleksander Z. Zioło, Kibicowanie, Koniec PZPN, Odpowiedzialność, OloZiolo, Przystanek Wolność, Solidarność, Wolność, Śląsk on Październik 9, 2011 at 9:26 pm

Dzień Wyborów spokojny. Poranna wiizyta na Jasnej Górze. Później śląski obiad w Żorach. Spotkania w Katowicach i głosowanie w Żorach. Wieczorem znowu Katowice i pizza sycylijska;). A później patrzenie na pierwsze sondaże i spokojny sen. Oczywiście cały dzień rozmowy z przyjaciółmi i rodziną. Wkrótce spotkanie powyborcze w gronie 44 osób zaangażowanych w kampanię!

maszerujeMY!